Snappi stracił opiekunkę... ze stresu znowu ciężko zachorował...

Mamy

1179.00 zł

pies
potrzebujemy

1500.00 zł

Darczyńcy: 17

Koniec zbiórki: 07.03.2020

Pamiętacie Snappiego? Piesek, który widział jak jego ukochanego opiekuna zabiera do szpitala pogotowie. Snappi bardzo się zdenerwował, a stres spowodował ciężką chorobę. Snappiego poznaliśmy w sierpniu. Pani Maria, załamana po śmierci męża prosiła o pomoc w ratowaniu ukochanego przyjaciela. Udało się... Jednak zaledwie 5 miesięcy później Snappi przeżył kolejną traumę. Pogotowie zabrało do szpitala Panią Marię. Opiekunka Snappiego nigdy już do swojego Przyjaciela nie wróciła.

SnappiSnappi zamieszkał z córką Pani Marii, Karoliną. Wspeirali się nawzajem w tym trudnym okresie. Ale stan psiaka zaczął się z dnia na dzień pogarszać. Znowu nie mógł się wyróżnić, a zalegający kał sprawiał mu mnóstwo bólu. Pani Karolina musi codziennie „wyciskać” Snappiego, a raz w tygodniu jeździ do lecznicy na profesjonalne opróżnienie jelit maluszka. Do tego Snappi znowu przyjmuje leki przeciwbólowe i antybiotyki. Jednak to tylko działanie doraźne. Aby pomóc pieskowi, trzeba przeprowadzić kolejny zabieg chirurgiczny: Reoperacja polegająca na usunięciu siatki ponieważ siatka jest zrośnięta i przetokująca do światła prostnicy. Natstępnie zamknięcie ściany jelita, ponowne namarszczenie prostnicy z prawej wchłanialnymi, zamknięcie rany.

Koszty operacji i badań wyniosą 1500 zł. Ale trzeba to zrobić, ponieważ wyraźnie widać, że Snappi po każdorazowym oczyszczeniu jelit z kału odzyskuje wigor, chęć do życia, a później, w miarę gromadzenia się kału w przetoce, znowu smutnieje, nie chce jeść ani się ruszać... Widać, że cierpi.

OPIS LEKARSKI >>TUTAJ<<

To będzie czwarta operacja Snappiego, a piesek jest już nie najmłodszy. Ale musimy to zrobić, po maluszek ma szansę aby żyć. Jest też wsparciem Pani Karoliny w tym trudnym czasie, kiedy w tak krótkim czasie straciła oboje rodziców... Pomóżmy im cieszyć się sobą... Pomóżmy być razem...

Aktualizacja 04.02.2020

Snappi010Snappi jest już po operacji. Pierwsze dni były jeszcze ciężkie, ale po zabiegu pomału doszedł do siebie. Problem z załatwianiem się stopniowo zaczął się poprawiać. Czasem zdarzy się, ze trzeba go "wycisnąć", jednak w większości sytuacji Snappi sam robi kupkę (co przed operacja nie było w ogóle możliwe). Bardzo nas to cieszy. Szczególnie fakt, ze nie widać żeby cierpiał z bólu - tak jak wcześniej, kiedy nagromadziło mu się dużo kału, a nie mógł się wypróżnić. Poza tym jest szczęśliwy, radosny, z chęcią się bawi, ma duży apetyt. Dalej dostaje laktulozę. Na zbiórce jeszcze trochę brakuje, a my musimy uregulować płatności w lecnzicy, dlatego bardzo prosimy was o poMOC!

NASZ CEL: 1500 ZŁ

INFORMACJA DLA DARCZYŃCÓW

Darczyńcy

  • wtorek
    28 stycznia
    Paulina wpłacił/a 20 zł
  • wtorek
    28 stycznia
    Donator anonimowy wpłacił/a 50 zł
  • poniedziałek
    27 stycznia
    Donator anonimowy wpłacił/a 20 zł
  • poniedziałek
    27 stycznia
    Donator anonimowy wpłacił/a 20 zł
  • poniedziałek
    27 stycznia
    Donator anonimowy wpłacił/a 10 zł
Brak Raportu
Mamy

1179.00 zł

potrzebujemy

1500.00 zł

Darczyńcy: 17

Koniec zbiórki: 07.03.2020

Pomagaj regularnie - to proste!

  • img

    Ustaw płatności cykliczne

    Nawet niewielka kwota wpłacana regularnie bardzo nam pomoże.

  • strzałka
  • img
    logo

    Podepnij kartę kredytową lub konto PayPal

  • strzałka
  • img

    Udostępniaj

    Zachęcaj innych do działania!

[{"amount":"822506.56"}] [{"count":"499"}]

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.